Wyruszyłam DeLoreanem w świat i chyba stratowałam przy okazji moje plany. Może to nawet nie ja je stratowałam, świat to zrobił za mnie. Hmmm. Chcesz mi coś powiedzieć, drogie Przeznaczenie? Taki numer to już chyba lekka przesada, żeby odwieźć mnie od mych niecnych planów. Chociaż nie powiem, trochę to łechce moją próżność, że nie cofniesz się przed niczym, dopóki nie posłucham. Jestem aż tak ważna? Dobrze, że chociaż drogie Przeznaczenie tak sądzi.
Kiedyś udowodnię, że Przeznaczenie ma rację.
W moim pokoju chyba coś mieszka, ale nie jestem to ja. Miło mieć towarzystwo, ale kiedy budzę się z krzykiem, zastanawiam się czy aby na pewno. Myślę, że tak. Myślę, że cienie też mogą coś czuć. Mam nadzieję, że cienie nie odchodzą.
Brzmi, jakbym miała schizofrenię, ale nie, nie. Nic z tych rzeczy, To tylko zwykłe szaleństwo i wiara w opowieści dla dzieci.