niedziela, 2 marca 2014

Taka tam przeszłość i przyszłość...

Wprost nie mogę uwierzyć, że kiedyś byłam tak głupia, szalona, niepoprawna, lekkomyślna i ... nieszczęśliwa. Miałam w głowie obraz idealnej, romantycznej miłości. Jednej, jedynej w całym wszechświecie. Takiej, która potrafi przezwyciężyć wszystko i daje nieskończone szczęście tylko dlatego, że jest, bo to nieskończenie idealne połączenie dwóch dusz.

Mam taką teorię: Jestem naturalną blondynką, więc głupota jest u mnie wrodzona. Kiedyś nawet powiedziałam to mojej szkolnej pani pedagog, ale chyba jej tym nie przekonałam...

Czasem ciężko jest nie mówić o swojej przeszłości. Jestem, jaka jestem właśnie dzięki niej. Ludzie są jednak tak cholernie ograniczeni i pozbawieni empatii, że nie podejrzewam nawet, iż 0,1% moich znajomych by zrozumiało...

Wydaje mi się, że na horyzoncie pojawił się ten jeden na tysiąc...  Może w sprzyjających okolicznościach, kiedyś... usłyszy okrojoną i ocenzurowaną wersję wszystkich wydarzeń.


Ha ha! Kto ma bilet na Linkn Park w czerwcu?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz