W mojej głowie powstał plan nad plany, który zakłada:
- Narzekać mniej na to, czego nie mogę zmienić. Częściej to ignorować.
- Nie tłumić w sobie gniewu, a co za tym idzie zainwestować w kij baseballowy, niewolnika do bicia lub ćwiczenia pomagające rozładować emocje.
- Oszczędzać czas i pieniądze.
- Dokarmiać swojego wewnętrznego Piotrusia Pana.
- Częściej odwiedzać miejsca, które lubię z ludźmi, których cenię.
- Rozwijać swoje pasje.
- Znaleźć motywację do działania!
Ad. 1.
Punkt dotyczy również osób bez własnych poglądów, przełożonych, systemu prawnego i coraz bardziej widocznego braku Powszechnej Sprawiedliwości.
Ad. 3.
Raczej będzie to kij.
Ad. 4.
Odkładać pieniądze na później, ale na tyle rozsądnie, żebym mogła sobie pozwolić na małe codzienne przyjemności, bez których moje życie byłoby bardzo smutne.
Ad. 7.
I jak mam ochotę, to będę o północy zbierać pokrzywy i tarzać się w skrzypach, pamiętając, żeby zawsze mieć przy sobie aparat do nurkowania i małą gaśnicę.
Ad. 8.
No już! Wstawaj i rusz dupę! Patrz, przytyłaś 3 kilo, a idzie lato! Mieszkasz w takim miejscu, że już nawet psy dupami tu nie szczekają i nie chcesz wiedzieć, dlaczego! Masz głowę pełną pomysłów, bujną, a czasem wręcz chorą wyobraźnię, wrażliwość, bagaż doświadczeń i umiejętności, które powinny ci pozwolić odnieść sukces! A jeśli nie? Nie dowiesz się, jak nie spróbujesz! Widać, że te blond włosy przy wyrastaniu z czaszki, pobierają cały tlen, który ma trafić do mózgu...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz