czwartek, 12 listopada 2015

Wyobrażenia Vs Życie

Macie czasem wrażenie, że nie macie kontroli nad własnym życiem? Za dużo czynników wpływa na jego wygląd, ale najmniejszym z nich jest Wasza wola i wyobrażenia? Nie? Zazdroszczę, bo ja z tym uczuciem wstaję rano, żyję, kładę się spać i śpię.
Co u mnie? Lepsza praca, wyższe stanowisko, więcej pieniążków w portfelu i prawie tak samo mało czasu jak do tej pory.
Ostatnio ponownie zdarzyło się również, że wypomniano mi cudze błędy i moją młodzieńczą głupotę, mimo iż w mniemaniu Dobrego Chrześcijanina powinnam już wieki temu odpokutować z nawiązką za to, co było. Chyba jestem lepszym Chrześcijaninem, niż ludzie, którzy faktycznie są tej wiary... 
Moja dobra karma jakoś zabłądziła w drodze powrotnej do mnie. Nic dziwnego, bo mieszkam na zadupiu, ale oby się jak najszybciej odnalazła. Mam dla niej radę: Karmo, polecam Google Map! Jak korzystam, to nawet ja (Najgorzej Zorientowana w Terenie Osoba na Świecie) się nie gubię... Zazwyczaj.
Chciałam jeszcze wspomnieć, że ostatnio śniło mi się, że kogoś zabiłam i to wcale nie było tak fajne jak mój wyobrażony wybuch niekontrolowanej agresji wobec wszystkiego w okół w miejscu publicznym. Było raczej przerażająco niż wyzwalająco, ale co tam sny wiedzą. W co trzecim z nich latam, a mam cholerny lęk wysokości.
W ostatnim akapicie, bo jakoś coraz mniej z biegiem czasu o tym myślę i analizuję, czy zrobiłam coś nie tak, chciałam również dopisać, że bycie olanym jest do dupy. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz