wtorek, 3 marca 2015

Przeżyłam!

Ktoś idzie sobie czerwoną dróżką, którą niby mu nie narzucono, ale jednak nie wskazano mu innych możliwości, więc jakby na to samo wychodzi. Ta czerwień ma do siebie, że brudzi. W sumie to normalne. Po jakimś czasie Ktoś ma brudne stopy, a czasem idzie tak zawzięcie, że aż się kurzy i oczywiście ten czerwony kurz też brudzi Kogoś jak cholera. Czasem Ktoś skręci na drobną chwilkę na inną ścieżkę – żółtą lub nawet paskudnie brązową, ale nie zmienia to faktu, że zawsze wraca na tę czerwoną i spod czerwonego brudu praktycznie nie widać tych innych barw. W końcu jednak następuję ostry zakręt na ścieżkę niebieską, w którą Ktoś rzuca się bez opamiętania, tarza się w niej i czołga, ani myśląc wrócić do czerwieni. Teraz uważa ją za najgorszy kolor na świecie, chociaż oczywiście nigdy go do końca nie zakryje go niebieskim, ale w tym momencie nie chce o tym pamiętać. Nie patrzy wstecz. Stara się żyć po niebiesku. W końcu jednak Ktoś zauważa, że niebieski kolor jest bardzo złudny i nie można tak iść, bujając w niebieskich obłokach i nie pamiętając o reszcie świata. Tu następuje kolejny zakręt, chociaż nie już tak ostry jak poprzedni. Ktoś wreszcie wchodzi na cholernie bezbarwną ścieżkę. Czasem na chwilę wróci powspominać na inne, kolorowe ścieżki, bo to w końcu dzięki nim Ktoś nabrał tak zajebiście fioletowego koloru, którego nie zmieniłby na nic innego. Tak to już jest, że żadna z poprzednich ścieżek tak naprawdę nie była jego, ale dzięki nim Ktoś jest Kimś i może iść dalej, zostawiając za sobą, oby jak najwięcej, pięknie fioletowych śladów.

Dziś znów śnił mi się Pan Tajemniczy Książę z Bajki. Zapomniałam już, jak za nim tęsknię. Miło mieć kogoś takiego, choćby i tylko przez tą ulotną chwilę… To takie żałosne, że aż smutne, ale ćśśś!, nie uświadamiajcie mi tego!




Ps. Kto powiedział, że tylko dlatego, że ktoś nie żyje, nie może być naszym przyjacielem? Może byłoby i to bardziej przykre niż moje życie osobiste, ale... Nie, nie byłoby. Moje życie osobiste? Zapomniałam, że od jakiegoś czasu nie istnieje.

3 komentarze:

  1. Pan tajemniczy ksiaze z bajki i mi sie sni dosc czesto ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm chyba każda z nas ma takie sny o tajnych księciach bajkowych:D

    OdpowiedzUsuń
  3. mi tez sie snił i marzyłam i w sumie suma sumarum sie wyśnił:) sama az nie wirze jak to pisze a juz 5 lat w tym roku minęło;)

    OdpowiedzUsuń