środa, 20 marca 2019

Jej dziewięc żywotów i...

Gdzieindziej prawie zawsze potrafię latać. Jest tam też Książę z Bajki o wielu twarzach. Mieszkają tam wytwory mojej wyobraźni, które wyglądają inaczej, niż je sobie wymyśliłam. Nie każdy lubi, kiedy jestem Gdzieindziej. Czasem się Go boję, ale czasem brakuje mi Kogoś. Szaleństwo jest tam normalnością, a normalność tam nie pasuje. Moje wewnętrzne demony uśmiechają się tam do mnie ciemnymi twarzami pozbawionymi ust i wpatrują się we mnie "zielonymi kocimi oczami", których nie posiadają. Tylko tam mogę bez przeszkód zanurzyć się w popapranej, niemoralnej przyjemności. Ale Gdzieindziej też istnieją wyrzuty sumienia... Świat często chyli się tam ku upadkowi i muszę o niego walczyć, co czyni mnie bohaterką. Często zwijam się tam z niepokoju,  ale nie szkodzi, bo czasem tresuję też motylki w brzuchu. Moje serce bije żywiej ostatnio tylko, kiedy jestem Gdzieindziej. Gdyby choć kropla deszczu z Gdzieindziej skapnęła tutaj, byłabym bezbrzeżnie szczęśliwa.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz