niedziela, 17 marca 2019

Sztorm myśli

Uważam się za przystosowaną na tyle, że jestem w stanie w pełni poprawnie funkcjonować w społeczeństwie. Nikt więc nie ma prawa wpieprzać się z buciorami w moje Koła! Doskonale wiem, co oznacza, że moja rzeczywistość jest inna. To nic złego. Wiem to. Wiem.

Moje małe kroczki stają się coraz większe. Moja Wyobraźnia drąży dodatkowe pomieszczenia w piwnicy. Żywię ogromną nadzieję, że pewnego dnia odkryje ukryte podziemne przejścia.

Po wielu latach zwlekania, zaczęłam czytać książki w oryginale. Okazało się to tak łatwe, że obecnie żałuję, iż nie wzięłam się za to wcześniej. O ileż uboższy był mój świat bez Świata pisanego! Borykałam się w życiu z wieloma uzależnieniami. Zdecydowanie postawienie ostatecznie na książki, jest dobrym wyborem.

Grafomani i osoby zbyt ochoczo nadużywający zdań wykrzyknikowych i nawiasów publikują książki. Daje mi to nadzieję, że moja będzie bestsellerem. Ale zaraz! Jeśli jej nie napiszę, to choćby była arcydziełem światowej literatury, nikt jej nie kupi...

Siedziałam w przeciekającej łodzi i znudziło mi się jej ciągłe naprawianie. Żeby nie pójść na dno, odcięłam kotwicę. Nie szukam i raczej nie potrzebuję nowej! (raczej) Raczej nie ufam już ani kotwicom, ani łodziom, ani morzu... Mam nadzieję, że moja była kotwica zdycha właśnie na dnie cierpiąc męki. Porastają ją paskudne pąkle i trawi bezlitosna rdza. Nikt o niej nie pamięta i nikogo już ona nie obchodzi. Niestety KARMA nie ma chyba zastosowania w moim życiu, więc zapewne kotwica jest wciąż zadowolona z pasożytniczego trybu życia. Tkwi w czyichś troskliwych rękach - wypolerowana i lśniąca z wierzchu, ale jednocześnie bezużyteczna i pusta wewnętrznie. Ostatnio śniło mi się, że próbowałam ją zadźgać długopisem. To był miły sen.

Sama jestem ostatnio pasożytem i zapomniałam już, co oznacza słowo na "P". 

Zbyt często czuje się wewnętrznie konsumowana przez moje mroczne sekrety, których nigdy nikomu nie wyjawię. Wiem, że depresję się leczy. Wiem to. Wiem.  Ale jeśli nie będę szczera wobec terapeuty, to jaki sens ma terapia? Są na świecie 3 osoby, którym ufam troszkę i 2 osoby, którym ufam odrobinę. Reszcie nie ufam wcale. Jedynie sobie, klawiaturze i długopisowi ufam całkowicie. To moja terapia. Szkoda, że klawiatura nie przepisuje antydepresantów. 

Wbrew pozorom to pozytywny post. Ostatnio jestem bardziej zadowolona z siebie i swojego pasożytnictwa niż zazwyczaj.


That's why I love spiders. 'If at first you don't succeed, try, try, try again. - Diana Wynne Jones


You can break a thing, but you cannot always guide it afterward into the shape you want.

Crippled things are always more beautiful. It's the flaw that brings out beauty. - Holly Black



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz